Dobra,ale teraz tak na serio miałam napisać Epilog do nowego opowiadania
ale po dzisiejszym dniu zrozumiałam,że kończę z pisarstwem NA ZAWSZE
A teraz coś pozytywnego.Moja koleżanka miała niedawno urodzinki,
a to prezent dla niej i życzonka
Biletu do Londynu od Edda
.jpg)
Bigosu na urodziny od Nialla

Słodkiego buziaka od Josha
100 lusterek od Zayna

Marchewek od Louisa
.jpg)
Kilku łyżeczek od Payna

Jennifer na Twoim Party
I pamiętaj byś była zawsze jak Harry S

____________________________________________________________________
,,Nie wybierasz sobie idola,to idol sam przychodzi do ciebie-Niektóre marzenia
się spełniają''
Ona żyje w cieniu samotnej dziewczyny
Głos ma tak cichy, nie słyszysz słowa Zawsze mówi, ale nie może być usłyszana
-Little Mix ,,Little Me''
Żyj swoim życiem
Nawet jeśli to tylko na dzisiejszy wieczór
-One Direction ,,Alive''
Była zwyczajną dziewczyną, jak co dzień przeglądała Twittera by zobaczyć co jej idole znowu wyprawiają.Twitter był dla niej jedyną deską ratunku by odciągnąć się od szarej i nudnej rzeczywistości.Codziennie przeglądała zdjęcia innych dziewczyn z jej fandom-ów,uważała i wmawiała sobie,że ona i tak nie osiągnie tego do czego dąży od kilku lat.Przeglądała właśnie zdjęcia z inauguracji Igrzysk Olimpijskich w Soczi.
-Ugh...kolejna-ma 10 lat i otwiera igrzyska olimpijskie,ja w jej wieku siedziałam w pokoju i oglądałam Hanah Montane.
-Czemu życie jest nie sprawiedliwe
-Zuzia pośpiesz się musimy już jechać do szkoły muzycznej
-Dobrze już schodzę
15 minut później
Dziewczyna miała właśnie zajęcia z chóru, więc kierowała się w kierunku sali.Po przyjściu i zajęciu miejsca,do sali weszła pani dyrektor z krótkim apelem dla jej klasy
-Dobrze dzieci w ramach projektu ,,Young Talents'', zorganizowaną przez Międzynarodową Grupę ,,My Idols'' nasza szkoła zakwalifikowała się do kolejnego etapu przeglądu chórów,który odbędzie się w Londynie.
-Co!!!-powiedziała Zuzia omal nie spadając z krzesła
-Aha i możecie wziąć osobę towarzyszącą
-No to po Kindze,bo jak to usłyszy to chyba już nie wstanie-pomyślała Zuzka
20 minut później
Szczęśliwa Zuza skakała po łóżku wykrzykując-,,Jadę do Londynu'', zaraz...muszę zadzwonić do Kingi,
bo to z nią wbijam na Londyn tylko jak to powiedzieć by dożyła wyjazdu?
Dobra walne jej to prosto z mostu najwyżej ogłuchnę,a ona będzie martwa
Dziewczyna wybrała numer,a Kinga automatycznie odebrał
-ZOZOL?! Co się stało,że dzwonisz
-Uhm...jak by ci to...powiedzieć-No mów śmiało-przerwała Kinga
-Dobra.Jadę ze szkoły muzycznej do Londynu,a ty jedziesz ze mną
-AAAAAAAAA!!!!!!CO?!Ja,My do Londynu!!!AAAAAAAAA!!!-krzyczała tak,że prawie bębenki mi popękały.
-Za 4 dni wyjazd pakuj się i podbijmy wyspę Directioners.
4 dni później
Właśnie jesteśmy na lotnisku za 10 minut odlatuje nasz samolot,krąży we mnie tyle emocji zaraz spełni się jedno z naszych marzeń polecimy do Londynu.Mam take przeczucie,że coś się tam wydarzy.
2 godziny później
Jesteśmy właśnie na lotnisku i czekamy na pozostałych wciąż nie mogę w to uwierzyć,jestem w Londynie i to z najlepszą przyjaciółką.Jeszcze do szczęścia brakuje mi 1D-przecież to ich wyspa (no z wyjątkiem Nialla,bo on przyjechał tu się najeść.No prawda,wziął udział w X-Factor-bo tam też można było się najeść.
Na czym to ja skończyłam?a...
-Jeszcze do szczęścia brakuje mi One Direction-skończyłam mówić,gdy nagle Kinga uderzyła mnie łokciem
-Kinkong co się stało?-spytałam z lekkim zdziwieniem
Ledwo gestykulując kazała mi się odwrócić co tam ujrzałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania,a właściwie co ujrzałam przed wielkim,szklanym oknem przy wyjściu z lotniska.W naszym kierunku kierowało się 5 najprzystojniejszych bogów muzyki,a mianowicie 1D i oczywiście nie mogło zabraknąć ich wielkiego poziomu IQ.Zamarłam po prostu nie mogłam w to uwierzyć,widzę tych debili na żywo,moich 5-ciu mężów i to w Londynie z najlepszą przyjaciółką.Ludzie pierwszy raz w życiu KOCHAM TĘ SZKOŁĘ MUZYCZNĄ''.
__________________________________________________________________
Reszta jutro wieczorem,bo mam skupienie w Katowice-Panewniki
.jpg)
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje każdy komentarz no stopień do weny