czwartek, 20 lutego 2014

Prezent dla Juzi-,,Niektóre marzenia się spełniają''[AKTUALIZACJA]

   Na wstęp... Wow 2236 wyświetlenia ja was kocham<3<3
Dobra,ale teraz tak na serio miałam napisać Epilog do nowego opowiadania 
ale po dzisiejszym dniu zrozumiałam,że kończę z pisarstwem NA ZAWSZE

A teraz coś pozytywnego.Moja koleżanka miała niedawno urodzinki,
a to prezent dla niej i życzonka

Tego ci życzę:

Biletu do Londynu od Edda












Bigosu na urodziny od Nialla








Słodkiego buziaka od Josha









100 lusterek od Zayna






                                                   
 Marchewek od Louisa                                                                  











Kilku łyżeczek od Payna











Jennifer na Twoim Party









I pamiętaj byś była zawsze jak Harry S













____________________________________________________________________

,,Nie wybierasz sobie idola,to idol sam przychodzi do ciebie-Niektóre marzenia
się spełniają''

Ona żyje w cieniu samotnej dziewczyny
                                                    Głos ma tak cichy, nie słyszysz słowa                                                        Zawsze mówi, ale nie może być usłyszana
       -Little Mix ,,Little Me''

Żyj swoim życiem
Nawet jeśli to tylko na dzisiejszy wieczór
    -One Direction ,,Alive''

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Była zwyczajną dziewczyną, jak co dzień przeglądała Twittera by zobaczyć co jej idole znowu wyprawiają.Twitter był dla niej jedyną deską ratunku by odciągnąć się od szarej i nudnej rzeczywistości.Codziennie przeglądała zdjęcia innych dziewczyn z jej fandom-ów,uważała i wmawiała sobie,że ona i tak nie osiągnie tego do czego dąży od kilku lat.Przeglądała właśnie zdjęcia z inauguracji Igrzysk Olimpijskich w Soczi.

-Ugh...kolejna-ma 10 lat i otwiera igrzyska olimpijskie,ja w jej wieku siedziałam w pokoju i oglądałam Hanah Montane.
-Czemu życie jest nie sprawiedliwe
-Zuzia pośpiesz się musimy już jechać do szkoły muzycznej
-Dobrze już schodzę

15 minut później

Dziewczyna miała właśnie zajęcia z chóru, więc kierowała się w kierunku sali.Po przyjściu i zajęciu miejsca,do sali weszła pani dyrektor z krótkim apelem dla jej klasy
-Dobrze dzieci w ramach projektu ,,Young Talents'', zorganizowaną przez Międzynarodową Grupę ,,My Idols'' nasza szkoła zakwalifikowała się do kolejnego etapu przeglądu chórów,który odbędzie się w Londynie.
-Co!!!-powiedziała Zuzia omal nie spadając z krzesła
-Aha i możecie wziąć osobę towarzyszącą
-No to po Kindze,bo jak to usłyszy to chyba już nie wstanie-pomyślała Zuzka

20 minut później

Szczęśliwa Zuza skakała po łóżku wykrzykując-,,Jadę do Londynu'', zaraz...muszę zadzwonić do Kingi,
bo to z nią wbijam na Londyn tylko jak to powiedzieć by dożyła wyjazdu?
Dobra walne jej to prosto z mostu najwyżej ogłuchnę,a ona będzie martwa
Dziewczyna wybrała numer,a Kinga automatycznie odebrał
-ZOZOL?! Co się stało,że dzwonisz
-Uhm...jak by ci to...powiedzieć-No mów śmiało-przerwała Kinga
-Dobra.Jadę ze szkoły muzycznej do Londynu,a ty jedziesz ze mną
-AAAAAAAAA!!!!!!CO?!Ja,My do Londynu!!!AAAAAAAAA!!!-krzyczała tak,że prawie bębenki mi popękały.
-Za 4 dni wyjazd pakuj się i podbijmy wyspę Directioners.

4 dni później

Właśnie jesteśmy na lotnisku za 10 minut odlatuje nasz samolot,krąży we mnie tyle emocji zaraz spełni się jedno z naszych marzeń polecimy do Londynu.Mam take przeczucie,że coś się tam wydarzy.

2 godziny później
Jesteśmy właśnie na lotnisku i czekamy na pozostałych wciąż nie mogę w to uwierzyć,jestem w Londynie i to z najlepszą przyjaciółką.Jeszcze do szczęścia brakuje mi 1D-przecież to ich wyspa (no z wyjątkiem Nialla,bo on przyjechał tu się najeść.No prawda,wziął udział w X-Factor-bo tam też można było się najeść.
Na czym to ja skończyłam?a...
-Jeszcze do szczęścia brakuje mi One Direction-skończyłam mówić,gdy nagle Kinga uderzyła mnie łokciem
-Kinkong co się stało?-spytałam z lekkim zdziwieniem
Ledwo gestykulując kazała mi się odwrócić co tam ujrzałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania,a właściwie co ujrzałam przed wielkim,szklanym oknem przy wyjściu z lotniska.W naszym kierunku kierowało się  5 najprzystojniejszych bogów muzyki,a mianowicie 1D i oczywiście nie mogło zabraknąć ich wielkiego poziomu IQ.
Zamarłam po prostu nie mogłam w to uwierzyć,widzę tych debili na żywo,moich 5-ciu mężów i to w Londynie z najlepszą przyjaciółką.Ludzie pierwszy raz w życiu KOCHAM TĘ SZKOŁĘ MUZYCZNĄ''.

__________________________________________________________________
Reszta jutro wieczorem,bo mam skupienie w Katowice-Panewniki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje każdy komentarz no stopień do weny