czwartek, 26 grudnia 2013

FELIZ NAVIDAD

                                                                                                                                                                                             FELIZ NAVIDAD♥

wtorek, 24 grudnia 2013

MOJE PROMO

WCZORAJ WIECZOREM NA SWÓJ KANAŁ YT
WRZUCIŁAM SWÓJ ZWIASTUN ZACHĘCAJĄCY DO CZYTANIA MOJEGO BLOGA

..............


OTO ON:


niedziela, 22 grudnia 2013

Małe zmiany i apel

Ja już zdążyliście zauważyć wprowadziłam ,,małe'' zmiany na blogu, szablon zostanie na razie taki.
A teraz czas na apel...


Dawno mnie tu nie było a pod ostatnim  postem prosiłam was o jedynie 4 komy, minął niecały miesiąc,a pojawiły się jedynie 2 więc o co chodzi w ciągu tego całego okresu pojawiło się ponad 300 wyświetleń.
Więc o co chodzi? naprawdę aż tak beznadziejnie piszę,że nie chce się wam tego komentować.Wpadłam na orginalny pomysł na bloga,a tu coś takiego.

Postanowiłam zrobić filmiki wrzucać je na kanał YT, min.i ten promujący mojego bloga.
                                                   Weras Blanco

poniedziałek, 25 listopada 2013

Sen piosenki cz.3


Następnego dnia…



           Violetta
    Wczoraj pogodziłam się z tatą. Miałam właśnie iść na śniadanie, kiedy nagle zauważyłam uchylone drzwi do tajemniczej od początku byłam ciekawa, co tam się znajduję,
więc od razu podbiegłam do nich i dyskretnie weszłam do środka. Co tam zobaczyłam przerosło moje oczekiwania…


Tymczasem

Fran
  No teraz to Ludmila nie może się sprzeciwiać, co do naszej piosenki, odkąd książe Leon z nią zerwał to spadł jej poziom popularności, mimo to, iż jest księżniczką.
-A wy, co o tym sądzicie?
-…
-Maxi! Cami!
-Co?...hmn
-Pytałam się was, co sądzicie o zarwaniu naszej książęcej pary?
-W sumie dobrze, że zerwali-odpowiedzieli zgodnie chórem
-A ja myślę, że ty Maxi zapatrzyłeś się na tańczącą Naty, a ty Cami znowu rozmyślasz o Brodweyu
-Co nie!?...coś ty znowu wymyśliła-kolejny raz odpowiedzieli zgodnie razem, czasami wydaje mi się, że są bliźniaczym rodzeństwem
-Mówię prawdę, akurat teraz wam się tych amorów zachciało
-Fran przestań! Ja idę-rzekł Maxi
-Max!! nawet nie próbuj do niej zagadać,ona jest naszym wrogiem,pamiętaj
-Francesca znalazłaś by sobie inne zajęcie-powiedziała zezłoszczona Camila, poczym odeszła
-No Camila!!! Czekaj!

                              Maxi 
Maxi marzy o Naty:)
Co ta Fran znowu wymyśliła? Podoba mi się Naty…he,he bardzo śmieszne. Bo ona ma takie śliczne oczy, a kiedy tańczy to można czuć się jak w raju pfu…STOP…Maxi, co ty wygadujesz. NIE podoba mi się, Naty i koniec, kropka.


15 minut później


            Leon
No dobrze Leon dzisiaj nasz plan musi ujrzeć światło dzienne, trzeba odegrać się na tym chłopie. A tym bardziej, dlatego że widać, iż ta dziewczyna(on nie wie, że Vilu jest księżniczką) się w nim zakochała. Idę właśnie parkiem, gdy nagle moje oczy ujrzały…
_____________________________________________
Kogo ujrzał Leon?
Co zobaczyła Violetta
Co z Maxim i Naty
Czy Leon dowie się kim jest Vilu?
A co z Thomasem?
Zapraszam na kolejny rozdział.

A oto powód dla, którego nie wrzuciłam rozdziału w sobotę.



Był 1DDay i musiałam, podkreślam MUSIAŁAM go obejrzeć

Ato mnie rozwaliło-moje ulubione




Z całego serca dziękuje Zielonej,Ewelincian, Marcelii ,Ann oraz Anonimkom
                                       
                                                Thank you <3
Ten rozdział jest dla was....
                                                                             Weras Blanco
4 komentarze=nowy rozdział

poniedziałek, 4 listopada 2013

Coś na poprawę humoru-Kolaż

Sama robiłam
                 

                                                             BEST FRIEND
                                                               Leonetta forever


sobota, 2 listopada 2013

W poczekalni na rozdział:,,Zakochany skrzypek''

 Autor:Weras Blanco 
 Pewnego dnia pewien pastuszek spacerował po polu grając utwór dla swojej ukochanej. Niestety Violetta, bo tak nazywała się jego ukochana nie odwzajemniała jego uczuć, ponieważ miała już swojego wybranka Leona.

  Zrozpaczony Gunter był tylko biednym, wiejskim chłopakiem, który nic oprócz grania na skrzypcach nie potrafił. Chłopak niczym nie potrafił dorównać przystojnemu, romantycznemu dobremu i bogatemu Leonowi. Violetta bardzo kochała Leona, pewnego dnia spacerowała sobie pobliskim lasem,gdy nagle usłyszała przepiękną melodię graną na skrzypcach-to był Gunter, którego Violetta nie znała nigdy dotąd. W pewnej chwili zaczęło padać, a Violetta
biegła za melodią graną przez skrzypce i nagle poślizgnęła się, i…….nie upadła, ponieważ zakochany Gunter złapał ją w ostatniej chwili-wyglądało to jak scena z filmu, albo raczej ja-
kiegoś serialu:). Dziewczyna nie wiedziała, co się z nią dzieje,nie umiała oderwać oczu od czekoladowych oczu jej wybawiciela.Vilu chciała z całego serca podziękować mu za ura- towanie jej przed upadkiem i zaprosiła go na kolacje u jej ciotki Angielki, niestety chłopak
z bólem serca odmówił jej. Smutna z powodu odmowy Voletta zaczęła domyślać się, dla-
czego, odmówił i zabrała go na zakupy. Tam spotkała przystojnego, romantycznego, umię- śnionego itd. Leona. Zazdrosny Leon na oczach Guntera pocałował Violettę. Zakochana
przypomniała młodzieńcowi o kolacji, i poszła wraz z ukochanym do pobliskiego Resto
Bandu. W czasie, kiedy Gunter szykował się na przyjęcie, w Resto Bandzie Leon śpiewał
piosenkę, którą skomponowała dla Vilu(miała tytuł ,,Voy por ti’’).Na kolacji dziewczyna przedstawiła ciotce swojego wybawcę. Przez cały wieczór Violetta przyglądała się nie Leonowi, a Gunterowi. Leon za wszelką chciał pozbyć się wieśniaka,ale tak był zakochany w Violettcie, że nie mógł jej zranić, bo domyślał się,że ona się w nim zakochała.I tak rzeczy- wiście było. Po kolacji dziewczyna pożegnała się z Guntere, całując go w policzek. Przez
kilka tygodni Violetta spotykała się z pastuszkiem, aż pewnego usłyszała melodię do,,Voy
po ti’’ dobiegającą z Resto-to był Leon. Wtedy dziewczyna zrozumiała,że to jego naprawdę
kocha.
 
  Gunter dwa dni wcześniej dostał posadę w słynnym Narodowym Teatrze Muzycznym i tam
spotkał Ludmiłę. Violetta wróciła do Leona, a już nie taki zakochany skrzypek zaczął się spotykać z również wiejską i utalentowaną,harfistką Ludmiłą.
                                                          
                                                              |||KONIEC|||

___________________________________________________________________________
Wystąpili:
Gunter-Tomas
Violetta-Vilu
Leon-Leon
To moje wypracowanie z polaka,z tamtego roku.Dostałam z niego 5

Natchneło mnie dzięki tej piosence:
Jorge(Pablo)<3

środa, 30 października 2013

Coś o rozdziale

Wiem,wiem jestem fatalną blogerką,która zaniedbuje swój blog.Dlatego na wstępie chcę powiedzieć,że codziennie sprawdzam blog i od razu humor mi się poprawia kiedy widzę te komentarze i przede wszystkim wyświetlenia tak  472 .Dobrze więc zadedykowałam już Rozdział dla dwóch Chaderskich dziewczyn,których blogi czytam i wielbię,ale pojawiły się tez kolejne dwie dziewczyny,które mnie skomentowały pozytywnie.Dziękuje im z całego serca o rozdział pojawi się,gdy wyświetlenia wyniosą 490-wiem wymagam.Pozdrawiam gorąco
                                                                                                     Weras Blanco

czwartek, 24 października 2013

Rozdział 1 Sen piosenki cz.2

                                Violetta
Tymczasem 
Właśnie wróciłam do mojego zamku,kiedy już miałam  wejść do swojej komnaty zauważyłam na końcu korytarza drzwi,więc szybko do nich podbiegłam i chciałam je otworzyć niestety były zamknięte na cztery spusty.Zaraz po tym zdarzeniu poszłam do swojego pokoju i przez cały czas myślałam o tym co znajduje się za tymi drzwiami.Otworzyłam pamiętnik i  napisałam:

Zaczynam pisać w tobie od początku, ponieważ chcę zacząć swoją historie od nowa. Nazywam się Violetta i 12 lat temu zmarła moja mama. Nie znam jej historii ,nie wiem kim była i jaka była czym się zajmowała, nie mam po niej żadnej pamiątki.

Właśnie schodziłam na kolację gdy nale usłyszałam jakąś awanturę i głos mojego ojca.
-Violetta ma 17 lat i musi wyjść za mąż i trzeba jej o tym powiedzieć-w tym momencie w momencie w moich oczach pojawiły się łzy 
-Tak wiem,tylko,że ja nie toleruję chłopców
-Nienawidzę was,a ty jak możesz mówić coś takiego,nienawidzę was i wybiegłam z zamku...
Biegłam tak chyba z 10 minut i jeszcze do tego się rozpadało.Szybko podbiegłam pod najbliższe drzewo by na chwilę odsapnąć,po chwili odbiegłam od drzewa i gwałtownie się poślizgnełam gdy nagle poczułam czyjeś dłonie odwróciłam głowę i ujrzałam...

                 LEON
-Właśnie grałem na pianinie,kiedy przybiegł do mnie TEN raper Maxi-Leon mam do Ciebie ważną sprawę-przeszliśmy na TY...wiem,że to może Cię zranić,ale to ważne
-Jasne o co chodzi
-Zobacz to nagranie
-Kiedy zobaczyłem te nagranie od razu,ze wściekłością pobiegłem szukać Ludmily,aby z nią zerwać.
-Ludmila ty podrywaczko zrywam zaręczyny nie będę się z Tobą spotykać tylko dlatego,że nasi rodzice i traktat tak chce.Podrywasz innych za moimi plecami
-A skąd to wiesz Leonardzie,na pewno od tych beztalenci
-Nie nazywaj mnie tak, i to nie Twoja sprawa od kogo to wiem
Zaraz później poszedłem przespacerować się parkiem.

                              Violetta

-Kiedy odwróciłam głowę ujrzałam szatyna,a nasze usta dzieliły milimetry-chyba chciał mnie pocałować,ale ja odbiegłam.Kiedy szłam do domu czułam,że ktoś idzie za mną, ale to zignorowałam i pobiegłam do swojej komnaty

                                 

                              

            LEON
Kiedy szedłem parkiem zaczął padać deszcz,nagle zauważyłem dziewczynę,która biegnie wprost do błotnej kałuż,postanowiłem ją,,uratować'',ale ktoś mnie ubiegł,a mówiąc ktoś mam na myśli tego typka,który zarywał do Ludmily,a właściwie to oboje do siebie zarywali.Ooo chciał ją pocałować,widać,że ten zwyczajny chłop się zakochał.Wiem mam pomysł odegrałem się na Lu,to teraz zemszczę się na nim i odbije mu tę niewiastę.Zacząłem za nią iść,ale po pewnym czasie sobie odpuściłem.
 


One Shot ,,Nie warto oceniać książki po okładce'' cz.1



Nie wyrobiłam się z rozdziałem,ale za to One Part dla was.Dedykuję go Annie Komar oraz Ewcialin,które ubóstwiam i,które dzięki komentarzom poprawiły mi humor i doprowadziły do mojej weny.




,,Nie warto oceniać książki po okładce''

Hej!Nazywam się Violetta Castillo,mieszkam w Buenos Aires wraz bogatym tatą i moją siostrą,a zarazem przyjaciółką Naty. Moja mama zmarła ponad rok temu,a ja właśnie zdaje na prawo jazdy.


Nigdy nie pracowałam i nie wiem, co to jest prawdziwy wysiłek,ale jestem geniuszem matematycznym i nie jestem tak rozrzutna jak moja młodsza siostra.
-Tato wróciłam i zdałam prawo jazdy!
-O córciu to wspaniale,mam dla Ciebie prezent-oznajmił tata
-Jaki!?-zapytałam uradowana
-Proszę bardzo,oto on-powiedział tata i odsłonił płachtę,pod która znajdowało się auto
-Łał jest śliczny i wygląda jak samochód mamy
Bo,to jest samochód twojej matki
-Naprawdę Dziękuję tato!-Krzyknęłam i rzuciłam mu się na szyję
-Ale na razie nie będziesz nim jeździć-oznajmił stanowczo tata.Syn mojego dobrego przyjaciela poćwiczy z Tobą na tańszym modelu tego samochodu.
-O nie tylko nie on-rzekłam załamana...

Następnego dnia

-Co?!!-tylko nie ona,ty chyba oszalałeś-zacząłem krzyczeć na ojca
-Nie Leon,nie oszalałem,German to mój przyjaciel,a zarazem szef,który od wielu lat kupuje od nas mleko,więc musisz to zrobić
-Nie będę douczał jeździć tej rozpieszczonej,pustej,nieodpowiedzialnej i wystrojonej laluni...
-Wystrojonej tak ,ale z reszta była obraźliwa Verdas-ty niemodnie ubrany kretynie
-Super!! mam po prostu  cudowne życie..HE,he przerwała
-I powiedział to pajac,który trzyma w rękach świnię
-Tak,to masz potrzymaj na chwilę Charlottę
-AAAAAAAA!!!-ZACZĘŁA KRZYCZEĆ-Bież to..

Parę minut później

-Spróbuj jeszcze raz-do góry i w lewo
-Ok,ale i tak ten złom się nie odpali-powiedziałam i wykonałam czynność po raz kolejny
-I, co nie mówiłem-odrzekł ten debil

Pół godziny później

-Zatrzymaj się!!-Krzyknął,a ja wykonałam czynność
-Zostań tu-odrzekł i podbieg do krowy...chyba jakieś Molly-miałam go gdzieś i wyszłam z auta

Chwilę póżniej

-Wszystko ok Molly?
-Tak jest w ciąż..-Violetta! Kazałem ci zostać w aucie-byłem wściekły
-Ale mi się nudziło
-Dobra,a zaciągnęłaś przynajmniej ręczny
-Hmmm...
-O nieeeeeeee!!!-zauważyłem mój samochód który toczył się z pagórka i w ułamku sekundy moje auto wylądowało w stawie
-Przepraszam ja naprawdę nie chciałam
-Ty kretynko wiesz ile mnie to teraz będzie kosztować
-Nie martw się mój tata na pewno wszystko opłaci
-Dobrze w porządku

Ciąg dalszy nastąpi....

A w nim:
-Co zrobi German kiedy  dowie się o wybryku Vilu
-Czy Leon i Violetta coś do siebie poczują
-Czy Maxi wyzna Naty prawdę
-Co z balem debiutantek?
-I czy bohaterowie odkryją miłość,powołanie i nauczą się odpowiedzialności zapraszam do dalszego czytania już wkrótce.

środa, 23 października 2013

Rozdział 1 Sen,piosenki cz.1

Zaczniemy trochę inaczej zamiast głównej  bohaterki inna postać.Niektóre współczesne przedmioty istnieją w tym opowiadaniu.One Part będzie wieczorem,ponieważ muszę teraz wyjść z domu.

 IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

LEON
Jestem najprzystojniejszy w całym Buenos Aires,przewodniczącym Akademii,mam piękną narzeczoną,która jest księżniczką z sąsiedniego
królestwa,każda dziewczyna chce ze mną chodzić,jestem wspaniałym muzykiem i najważniejsze jestem księciem.




Studio 21…


-Ooo ofiara losu stworzyła beznadziejny podkład-krzyknąłem na całą sale z uśmiechem
-A ja nadal nie wiem co takie beztalencia robią w Studio21-parskneła moja narzeczoną
-Wasza wysokość mogła by już sobie darować o 2 lat nas gnębi-powiedział ten raperek-Maxi
-Jak będę chciał to przestanę


Lekcja z Pablem…


-Dobrze przygotujecie razem projekt,a oto grupy 
-Ludmila,Leon Naty,Andreas,Maxi,Francesca i Camila
-Co nie!!!!!-wszyscy zaczeliśmy się sprzeczać,ja mam śpiewać z tymi leszczami
-CISZA!!!!!-A druga to: Braco i Brodwey oraz nowi uczniowie Studio,którzy dołączą do was za tydzień.


Dwa dni później…

Nie potrafię stworzyć tego utworu ,JA CHCĘ MOJĄ WERSJĘ,ALE TEN RAPER CHCE SWOJĄ...
Beto prosił mnie,abym połączył z nim melodię i okazało się,że to świetnie brzmi tylko Ludmila tego nie popiera.

                                              Camila  
Właśnie wracamy z karczmy,na zajęcia,a tam co Ludmila podrywa tego chłopa,który pracuje w karczmie brata Fran.Hmm mam pomysł...
-Maxi mam pomysł nagraj to co ona wyprawia pokarzemy to Leonowi,a on z nią zerwie będziemy mieli gotową piosenkę.
-Już-szepnął Maxi,który pobiegł do Leona
                                                                 

wtorek, 22 października 2013

niedziela, 13 października 2013

Przepaszam i Dziękuje

Nie mam na razie pomysłów jak napisać pierwszy rozdział, bo nie wiem jak połączyć parę scenek w jeden rozdział.Ale postaram się napisać d;a was One Shota.A teraz trochę Leonetty i fotekJ

























































                                                                                   
                                                                                       Przepraszam
                                                                                       Weras Blanco

niedziela, 6 października 2013

Prolog

     Życie czasem płata figle i musi być nie tak jak byśmy chcieli dobrze wie o tym pewna księżniczka,której życie spłatało nie jeden figiel.


Dawno,dawno temu za oceanami,za morzami,za wieloma wzgórzami i kilkoma lasami w Buenos Aires znajdowały się trzy królestwa.
Pierwszym królestwem władał król Alejandro Ferro ze swoją małżonką,drugim rządziła królowa Victoria Verdas wraz ze swoim małżonkiem,natomiast trzecim,najbogatszym owdowiały król German Castillo,który po śmierci swiej żony 11 lat temu wyjechał wraz ze swoją córką Violettą do swojego pałacu w Hiszpanii.

Szablony

Jeśli znacie jakiąś stonki lub potraficie zrobić je same to wystarczy,że podacie mi adres stronki w komentarzach lub skontaktujecie się ze mną  w sprawie 2 przypadku przez:       

     e-mail:leonettaforever9@gmail.com

Coś na powitanie:)

Hejka


 Nazywam się Weronika(ksywka:Haćka lub Piotruś).
Jest to mój drugi blog na tym pierwszym już nie piszę,ponieważ, od kiedy zepsuł mi się komp nie umiem się na niego zalogować.

Zajęłam się pisarstwem w wieku 10 lat,od kiedy skończyłam 5 lat zaczęłam płynnie czytać.Kiedy piszę jakieś opowiadania,piszę je prostym językiem,ponieważ czasami nie potrafię używać wyszukanego języka typu ,,Kiedy otarłam swoje zaspane oczy,podeszłam do okna i kątem swojego oka ujrzałam jego,przystojnego bruneta z cudownymi,czekoladowymi i lśniącymi jak iskry oczami.Zmierzał ku mojemu domowi".
To było coś o mnie,a teraz na temat bloga

   Początkowo blog będzie opowiadać o życiu Violetty jako księżniczki i będzie się składało z dwóch sezonów.