Autor:Weras Blanco
Pewnego dnia pewien pastuszek spacerował po
polu grając utwór dla swojej ukochanej. Niestety Violetta, bo tak nazywała się jego
ukochana nie odwzajemniała jego uczuć, ponieważ miała już swojego wybranka
Leona.
Zrozpaczony Gunter był tylko biednym, wiejskim
chłopakiem, który nic oprócz grania na skrzypcach nie potrafił. Chłopak niczym nie
potrafił dorównać przystojnemu, romantycznemu dobremu i bogatemu Leonowi. Violetta
bardzo kochała Leona, pewnego dnia spacerowała sobie pobliskim lasem,gdy nagle
usłyszała przepiękną melodię graną na skrzypcach-to był Gunter, którego
Violetta nie znała nigdy dotąd. W pewnej chwili zaczęło padać, a Violetta
biegła
za melodią graną przez skrzypce i nagle poślizgnęła się, i…….nie upadła, ponieważ
zakochany Gunter złapał ją w ostatniej chwili-wyglądało to jak scena z filmu, albo
raczej ja-
kiegoś
serialu:). Dziewczyna nie wiedziała, co się z nią dzieje,nie umiała oderwać
oczu od czekoladowych oczu jej wybawiciela.Vilu chciała z całego serca
podziękować mu za ura- towanie jej przed upadkiem i zaprosiła go na kolacje u
jej ciotki Angielki, niestety chłopak
z
bólem serca odmówił jej. Smutna z powodu odmowy Voletta zaczęła domyślać się, dla-
czego,
odmówił i zabrała go na zakupy. Tam spotkała przystojnego, romantycznego, umię-
śnionego itd. Leona. Zazdrosny Leon na oczach Guntera pocałował Violettę. Zakochana
przypomniała
młodzieńcowi o kolacji, i poszła wraz z ukochanym do pobliskiego Resto
Bandu.
W czasie, kiedy Gunter szykował się na przyjęcie, w Resto Bandzie Leon śpiewał
piosenkę,
którą skomponowała dla Vilu(miała tytuł ,,Voy por ti’’).Na kolacji dziewczyna
przedstawiła ciotce swojego wybawcę. Przez cały wieczór Violetta przyglądała
się nie Leonowi, a Gunterowi. Leon za wszelką chciał pozbyć się wieśniaka,ale
tak był zakochany w Violettcie, że nie mógł jej zranić, bo domyślał się,że ona
się w nim zakochała.I tak rzeczy- wiście było. Po kolacji dziewczyna pożegnała
się z Guntere, całując go w policzek. Przez
kilka
tygodni Violetta spotykała się z pastuszkiem, aż pewnego usłyszała melodię do,,Voy
po
ti’’ dobiegającą z Resto-to był Leon. Wtedy dziewczyna zrozumiała,że to jego
naprawdę
kocha.
Gunter dwa dni wcześniej dostał posadę w
słynnym Narodowym Teatrze Muzycznym i tam
spotkał
Ludmiłę. Violetta wróciła do Leona, a już nie taki zakochany skrzypek zaczął
się spotykać z również wiejską i utalentowaną,harfistką Ludmiłą.
|||KONIEC|||
___________________________________________________________________________
Wystąpili:
Gunter-Tomas
Violetta-Vilu
Leon-Leon
To
moje wypracowanie z polaka,z tamtego roku.Dostałam z niego 5
Natchneło
mnie dzięki tej piosence:
Jorge(Pablo)<3
Boski <3
OdpowiedzUsuńMało Leonetty ;(
Ale i tak fajny ;***
Głupi "Gunter" zawrócił Violetcie w głowie :/
Na szczęście zrozumiała kogo kocha <3
Czekam na nexta rozdziału ^_^
Całuję ;***
~~Kate